Muszę napisać kilka słów na temat tego co się dziej na stacjach paliw, bo stricte parlamentarne słowa cisną się na usta!
Wybaczcie Moi Drodzy, ale szlak mnie trafia! Pewien pomarańczowy pajac, który uważa się za władcę świata od miesięcy krzyczy, trupie i ciska się jak małe dziecko, że nie chcą dać mu lizaka. Uważa, że mu się on należy i robi wszystko, aby go wymusić. Prośbą, ani groźbą się nie udało, więc zaczyna bawić się w szantaż. Problem w tym, że nie terroryzuje on tylko swoich rodziców, którzy nie potrafią uspokoić rozkapryszonego smarkacza, lecz cały świat.
Owym lizakiem w tym przypadku jest być pokojowa nagroda Nobla. W swoim zadufaniu oraz jakże rozbuchanym ego, żąda owej nagrody. Paradoksalnie w tym samym czasie wywołuje kolejną wojnę. Tym razem na bliskim wschodzie. Zbombardowanie Iraku praktycznie natychmiast, co nawet średnio rozgarnięty zjadacz chleba potrafiłby przewidzieć, skutkuje nie tylko koszmarem ludzi tam mieszkających oraz gwałtownymi wzrostami cen na rynkach paliw. Najgorsza jest śmierć, jak to zwykle bywa cywilów, w tym kobiet oraz dzieci. Okaleczaniu ich, a tych którym uda się przetrwać działania wojenne zmusza do bytowania w nędzy pozostawiając bez środków do życia oraz pozostawiając bez dachu nad głową. Cały świat widzi te obrazki od lat za naszą (Polską) wschodnią granicą, gdy Rosja rozpętała wojnę z Ukrainą.
Pomijając, chociaż wiem, że to brzmi koszmarnie, sytuację mieszkańców Iranu cała ta sytuacja odbija się echem na całym świecie poprzez wpływ na ceny ropy naftowej oraz pozostałych paliw kopalnych. Tylko kretyn by tego nie przewidział. W przypadku stanów zjednoczonych pomijając fakt, że to całkiem możliwe, nie miało to dla nich większego znaczenia, gdyż nabywają paliwa z innych rejonów świata. Chcą jednak położyć „łapę” na irańskich złożach, tak samo, jak próbują zrobić to samo na złożach metali rzadkich w Ukrainie. Im chodzi tylko o pieniądze i gdzieś mają resztę świata.
Tak samo jest z koncernami paliwowymi. Politycy jeszcze wczoraj w mediach zapewniali, iż sytuacja jest pod kontrolą. Że mamy w Polsce zapasy paliwa na co najmniej kilka miesięcy normalnego funkcjonowania. Przecież ropę naftową kupujemy głównie z Arabii Saudyjskiej (51% zapotrzebowania), Norwegii (31,2% zapotrzebowania rynku) oraz USA (ok 5 %), Co ważniejsze, bo interesujące praktycznie każdego z nas to cena paliw na stacjach. Nie ma znaczenia czy będzie to PB 95, PB 98, ON, czy LPG. Ceny miały nie wzrosnąć bardziej niż 20 – 30 gr na litrze. A co się dzieje? To co było do przewidzenia, inaczej mówiąc to co zawsze. Jesteśmy, jako konsumenci okradani! Wypadało by cały ten proceder gwałtownego wzrostu cen nazwać spekulacją, ale ja wolę nazywać rzeczy po imieniu, czyli kradzież!
Zaraz usłyszę zarzuty, że przesadzam. Przecież to normalne, że firmy reagują na wahania cen baryłki na rynkach światowych itd. Oczywiście! Zgadzam się z tym, ale nikt mi nie wmówi, że dostawy paliwa na stacje benzynowe odbywają się co najmniej trzy razy dziennie (a tak skaczą ceny paliw), nawet w tak małych miejscowościach jak moje rodzinne Wąbrzeźno! Co? Paliwo, które jest w zbiorniku nagle podrożało? Samo z siebie?
S P E K U L A C J A!!! Na rynkach cena rośnie przez idiotę, któremu ktoś o zgrozo dał władzę, więc cwaniaczki z firm paliwowych mają wymówkę, aby nas – konsumentów doić ile wlezie! Nie mamy tak naprawdę alternatywy, więc musimy płacić. W niecałe dwa dni cena paliwa poszła o złotówkę w górę! To jest o 20 %! Maskara! Wraz ze wzrostem cen paliw podrożeje wszystko, ale nasze wynagrodzenia pozostaną na niezmienionym poziomie.

Zdjęcia z wczorajszego popołudnia. Tytułowe zrobiłem chwile po 17:00 jadąc na siłownię. Powyższe dwie godziny później, wracając z treningu. Szok!!! Skok o kolejne 20 groszy na litrze!
Rachunek jest prosty! Za wszystko zapłacimy my. Przeciętni obywatele, bo nie mamy możliwości przerzucenia kosztów na kogoś innego, tak jak to robią i zrobią również tym razem przedsiębiorstwa. Najwięcej zyskają oczywiście koncerny paliwowe oraz zarządzający nimi menedżerzy. Już na koniec kwartału będą przyznawać sobie sowite premie za dodatkowe zyski popijając szampana.
Co nam pozostaje Moi Drodzy? Nic tak naprawdę. Płacić, płakać i pomstować na tych wszystkich sq… którzy są za to odpowiedzialni. Bo te przysłowiowe kilka złotych mniej w portfelu, to krótsze wyjazdy, rzadsze urlopy, mniej wspomnień i tak dalej.
Nie poddawajmy się jednak! Będzie drożej, lecz nie pierwszy raz i nie ostatni! Nie rezygnujmy z tego powodu z planów urlopowych! Jeżeli będzie trzeba modyfikujmy nieco plany, ale nie odpuszczajmy. Odpoczynek jest konieczny do prawidłowego funkcjonowania człowieka. Ważny dla zdrowia psychicznego!
Ostatnimi czasy wielu ludziom się to myli, ale pamiętajcie, że …
Powinniśmy pracować, aby żyć, a nie żyć, żeby pracować!
Tym pozytywnym akcentem kończę dzisiejszy wpis!
Byle do wiosny!
LWG!
