czerwiec 2026

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 8

Witajcie Moi Drodzy! Dziś opowiem Wam jak wyglądał kolejny dzień wycieczki po Turcji. Gotowi? No to zaczynamy 😉 Kładliśmy się późno spać przez małe zawirowania z rezerwacją noclegu. Pomimo tego już siódmej rano byłem już wyspany i gotowy do drogi. Jak zwykle szybie śniadanie i „Na koń” 😉 Nie będę Was zanudzał opowieściami o pakowaniu […]

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 8 Dowiedz się więcej »

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 7

Witajcie Moi Drodzy! Jeżeli pamiętacie ostatni wpis, to wiecie że poznaliśmy Oktaya. Jak już zdążyłem wspomnieć jest on nauczycielem języka angielskiego. Poprosił, abyśmy przed wyjazdem odwiedzili go w jego miejscu pracy. Tak, też się stało. Z hotelu faktycznie musieliśmy przejechać raptem 300 metrów, aby zatrzymać się przy wspomnianej placówce oświatowej. Nie chciałem chodzić po budynku

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 7 Dowiedz się więcej »

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 6

Witajcie Moi Drodzy! Minęło dopiero kilka dni od kiedy rozpocząłem wyprawę, a mam wrażenie, że minęło kilka tygodni. Wynika to głównie z faktu, że mam cały dzień dosłownie dla siebie. Nie idę do pracy, więc od samego rana mogę poświęcać czas na przyjemności. Niby te kilka godzin to niewiele, gdy się patrzy z punktu widzenia

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 6 Dowiedz się więcej »

Wąbrzeźno i okolice, czyli co warto zobaczyć w weekend

Witajcie Moi Drodzy! Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was jeszcze relacją z Turcji. Niemniej jednak korzystając z okazji, że dopiero co był tak zwany „Długi weekend” chciałem zaprezentować Wam kilka fajnych miejscówek z okolic mojego ukochanego Wąbrzeźna. Można i co ważniejsze, warto zobaczyć je w jeden weekend. W taki zwykły, czyli sobotę i niedzielę. Nie

Wąbrzeźno i okolice, czyli co warto zobaczyć w weekend Dowiedz się więcej »

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 5

  Witajcie Moi Drodzy!   Nowy dzień, nowe możliwości. Piękna pogoda zachęcała do wędrówki. Ogarnęliśmy więc szybkie śniadanie, bo to na szczęście zostało zaserwowane. Jak zwykle herbata miast kawy, ale taki szczegół nie był w stanie zepsuć mojego humoru podczas wyprawy. Napiłem się wody, obiecując sobie jednocześnie, że wypiję małą czarną na pierwszym postoju. Wyruszyliśmy

Moto Turcja 2026 – Relacja z wyprawy cz. 5 Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry